wtorek, 17 kwietnia 2012

                                     ROZDZIAŁ VI

Wszyscy cieszyliśmy się z tego że Natalie jest z Niall’em. Od początku wiedziałam że będą razem ale nie wiedziałam że aż tak szybko. Poszłam do łazienki przemyć twarz. Poczułam wibracje w kieszeni, wyciągnęłam telefon – dzwoniła mama – ja nie chciałam odebrać i nie odebrałam.  Więc jak to zwykle na mamę przystało wysłała esa , że mam wracać do domu. Ale to było niemożliwe. Taksówki nie jeździły a chłopacy mieli wypite. Jak mieliśmy wracać ? O tej porze nic nie jeździ. Odpisałam mamie że nie wracam. Zeszłam na dół. Chłopacy robili coś przy płytach a dziewczyny siedziały na kanapie. Dołączyłam do nich .
-Pisała moja mama, że mam wracać .
- Ale Sylivia czym ty teraz wrócisz?
- Napisałam jej że nie wracam.
Gdy tylko Lou i reszta to usłyszeli podbiegli do nas i zaczęli krzyczeć że mamy zostać. Nie miałyśmy wyboru. Zayn zaczął krzyczeć że mamy obejrzeć STRASZNY FILM.  Chłopacy się spojrzeli na nas z wielkim znakiem zapytania na twarzach. ZGODZIŁYŚMY SIĘ JEDNOCZEŚNIE. Film był ciekawy. Chociaż nie jestem pewna czy Niall i Natalie pamiętają coś z niego. Cały film został przez nich przegadany.  Ale cóż. Taka jest miłość. J Po filmie byliśmy strasznie śpiący. Więc chłopacy zabrali nas do swoich pokoi. Wtedy rozłączyłam się z dziewczynami. Lou powiedział że mam sobie z jego szafy wyciągnąć jakieś ciuchy w których będę spać. Wybrałam jakieś spodenki i białą bluzkę w paski. J  Lou kazał położyć mi się do łóżka i oświadczył że za moment dołączy do mnie.  Nie pamiętam nawet w którym momencie zasnęłam. Ale obudziłam się jak mój przystojniak wszedł do pokoju.
- HAHAHA. Dobre . Oj sorki Sylvia spałaś ?
- Nie Lou. Nie spałam. Tylko tak jakoś przysnęłam.
- Weź nie żartuj sobie. Przecież widziałem że spałaś jak księżniczka. W moim łóżku.
-Oj księciu. Lepiej się kładź. A nie stoisz.
-Księżniczko już lecę do Ciebie.
Gdy przystojniak się położył to bardzo szybko zasnęliśmy. Nie pamiętam nawet czy coś jeszcze mówiliśmy. Spało się z nim cudownie. Ale strasznie się wiercił. Myślałam że zapomniał że się z nim ale jednak nie. Mój książę o niczym nie zapomniał. <3 Wstaliśmy gdzieś koło godziny 13. Śmiałam się z Lou że spaliśmy prawie pół dnia. Ubrałam się. Lou poprosił mnie aby moment poczekała na niego. Zaraz wyjdzie z łazienki i zejdziemy na dół. Gdy czekałam na niego moja mama do mnie zadzwoniła. Nie była zbytnio szczęśliwa tym że nie wracam. Oświadczyła mi, że wylatuje z tatą do Polski. Na jakiś miesiąc. Zostawia mnie samą w domu. Szczerze – ucieszyłam się z tego bardzo. W momencie kiedy ja odłożyłam telefon mój książę wyszedł z łazienki. Zeszliśmy na dół na śniadanie. Przez całą drogę nic nie mówiliśmy do siebie. Na dole nie było jeszcze nikogo. PUSTO. Nawet Niall ten który zawsze był pierwszy w kuchni i coś jadł dziś był nieobecny. SZOK. Zbytnio się nie przejęliśmy tym. Zrobiliśmy śniadanie. Po śniadaniu powiedziałam wszystko Louis’owi o tym co mówiła moja mama. Lou strasznie się ucieszył. Śmiał się że teraz u mnie robimy imprezę. Siedzieliśmy tak na dole do 15. Nikt jeszcze nie schodził. Poprosiłam Lou aby odwiózł mnie do domu i jak chce to może zostać bo moich rodziców już nie ma. Oczywiście nie zaprzeczył. Zostawiliśmy tylko wiadomość reszcie że jedziemy, żeby się o nas nie martwili. Lou wziął kluczyki od auta i pojechaliśmy. 

6 komentarzy:

  1. superr czekam na następny ;DD

    OdpowiedzUsuń
  2. Super.Mam nadzieję że szybko będzie kolejny ? :D:D:

    OdpowiedzUsuń
  3. super kochana! :* podoba mi się jak zbiłaś mnie i Lou :D czekam na kolejny jak najszybciej! xx

    OdpowiedzUsuń
  4. Super! :) + zapraszam do sb -> http://before-you-leave-me-now.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń